wtorek, 23 września 2014

MOVING



Cześć wszystkim!

Mam nadzieję, że pomimo ponad półrocznego przestoju na blogu, nie zapomnieliście o mnie. Ostatnio sporo się działo, ale liczę, że wkrótce wrócę do pisania.

W telegraficznym skrócie jest (bądź było) tak - maturę zdałem i jestem zadowolony z wyników, w efekcie czego w przyszłym tygodniu rozpoczynam studia (inne, niż planowałem, ale równie się cieszę). Wkrótce zaczynam także pracę, a od początku września mieszkam na warszawskiej Woli.

Przeprowadzka była moim marzeniem - świeży start, wielkie miasto, morze możliwości. Oby tylko rzeczywistość nie okazała się zbyt brutalna.

Dziś pokażę Wam, jak mieszkam. 
Odnośnie pokoju dodam tylko, że był całkiem pusty, a na ścianach widniała wściekła żółć. Po tygodniu męczarni z malowaniem, zakupami i rozpakowywaniem walizek wygląda całkiem sympatycznie - najchętniej bym go nie opuszczał. Dzięki białym ścianom stał się jasny i przestronny. Biurko ustawiłem w poprzek, aby zaproszeni przeze mnie goście mogli przy nim usiąść (spokojnie mieszczą się 3-4 osoby), a gdy już pójdą - składane krzesła chowam lub odkładam na bok, aby nie zajmowały miejsca w tym niewielkim wnętrzu. Ilość dodatków i kolorów zredukowałem do niezbędnego minimum, by uniknąć efektu bałaganu i przytłoczenia, o które na małym metrażu nietrudno.

Wraz z mieszkaniem, odświeżyłem nieco wygląd bloga, mam nadzieje, że się wam spodoba.


 



Postaram się, aby następny post nie ukazał się dopiero za pół roku ;)

P.S.
Pamiętajcie o moim Instagramie (@kubaczarnotta), na którym zdjęcia pojawiają się nieco częściej niż posty na blogu.

środa, 15 stycznia 2014

WHITE COLLAR


Niestety, na moim blogu od miesięcy cisza. Cierpię na kompletny brak czasu. W tym roku postanowiłem skupić się na nauce, lecz o blogu (wbrew pozorom) jeszcze nie zapominam. Właśnie dlatego - aby się wam przypomnieć - wrzucam zdjęcia sprzed kilku miesięcy, gdy (jak widać po okularach przeciwsłonecznych na moim nosie) było jeszcze ciepło i słonecznie.
Z racji tego, że jeszcze kilka tygodni temu mieliśmy wiele do świętowania (Boże Narodzenie, sylwestrowa noc, a także moje dziewiętnaste urodziny), dzisiejszy post będzie dość elegancki.
Mój ulubiony, lekko prześwitujący, czarny sweter, noszę na każdy możliwy sposób (na blogu połączyłem go z krótkimi spodenkami oraz z dresem). Tym razem połączyłem go z białą koszulą. Do tego lustrzane aviatory moje ukochane New Balance.

Bardziej aktywny jestem na instagramie (@kubaczarnotta) oraz na tumblr (http://kubaczarnotta.tumblr.com/), więc polecam śledzić ;)








reserved sunnies
h&m white shirt, sweater and jeans
new balance shoes



poniedziałek, 21 października 2013

CONCRETE


Witajcie po baaardzo długiej przerwie. Niestety przygotowania do matury, olimpiady i egzaminów wstępnych na studia skutecznie wypełniają mój harmonogram zadań nie pozostawiając chwili przerwy.
Dziś wrzucam zaległy, jeszcze wakacyjny post.
Mam na sobie koszulkę z monochromatycznym printem z lekko połyskliwej tkaniny oraz sportowe legginsy na stałe zszyte z dresowymi szortami. Spodnie te zobaczyłem w internecie i zainteresowały mnie, choć nie byłem pewien, czy będę w nich dobrze wyglądać. Okazało się, że leżą dobrze i są bardzo wygodne, więc musiałem je wziąć. Świetnie pasują do innych sportowych rzeczy (np butów, bluzy), ale mimo to w zestawieniu z nimi look nie wygląda banalnie.






zara tee and leggins
new balance shoes

piątek, 23 sierpnia 2013

RELAXED


Każdy - nawet największy elegant - powinien mieć w swojej szafie parę dresowych spodni. Ja długo szukałem odpowiednich dla siebie. Większość była zbyt luźna lub miała przesadnie obniżony krok, a przy moim niewielkim wzroście byłoby to istne samobójstwo. Lecz w końcu się udało! Kupiłem grafitowe spodnie z cienkiej bawełny imitującej mocno sprane jeansy. To był strzał w przysłowiową dziesiątkę. Dres stał się moim częstym, letnim towarzyszem. Był idealny na wypad za miasto, zakupy, spacer z psem, rowerową wycieczkę czy ognisko. Zarówno na upał, jak i na deszcz. Jest też dobrym rozwiązaniem, gdy po prostu nie mam czasu lub ochoty zbyt długo myśleć nad tym, co na siebie włożyć.






river island beanie
h&m sweater and hoodie
pull&bear tracksuit trousers 
new balance shoes


środa, 24 lipca 2013

BLUE JEANS


Noszenie białego tshirtu jak dotąd kojarzyło mi się wyłącznie ze znienawidzonymi lekcjami wychowania fizycznego, lecz ostatnio zauroczyłem się w jego niesamowitej uniwersalności. W zależności od tego, jaki chcemy uzyskać efekt, możemy go ubrać dosłownie do wszystkiego - od idealnie skrojonej marynarki, po spodenki do biegania. Ja pomieszałem dziś trochę skrajności - niczym koszulę, włożyłem tshirt elegancko do spodni z grubym, skórzanym paskiem, jednocześnie nonszalancko podwinąłem rękawy i dobrałem sportowe buty. 







river island wayfarer sunnies
h&m tshirt and jeans
local store leather belt
new balance shoes